Kostaryka
gdzie rządzi natura






















Cenowo można powiedzieć, że Kostaryka to Szwajcaria Ameryki Centralnej, patrząc na bogactwo fauny i flory, również jest do niej zbliżona.
Kostaryka posiadania unikalną bioróżnorodności, skupia ok. 4% wszystkich gatunków na Ziemi zajmując zaledwie 0,03% jej powierzchni. Posiada ponad 500 tysięcy gatunków a ok. 27% jej powierzchni podlega ochronie w parkach narodowych.
Waluta: 1 Costa Rican Colon 1000CRC= 7.4zł
Język: Hiszpański
Transport
Przed odwiedzeniem Kostaryki słyszeliśmy głównie jedno- nie ruszajcie się bez samochodu to absolutny must! I drugie – jeśli google lub waze pokazuje wam 3h jazdy liczcie conajmniej 4.5h. I tak właśnie wszystko okazało się prawdą. Z San Juan Del Sur dotarliśmy shuttlem (taxi + zwykły bus) można to było zrobić na własną rękę dużo taniej ale dotarliśmy do Liberii gdzie odebraliśmy zamówione auto. Tu kolejna uwaga lepiej zamówić auto na granicy Kostaryki, taniej, szybciej i generalnie wygodniej. Resztę kraju przemieszczaliśmy się właśnie tym wypożyczonym autkiem.
nocelgi
La Fortuna:
San Jose:
Quepos:
Alajuela:
jedzenie
Dla mnie Gwatemala była najcięższym miejscem pod kątem jedzenia, więc dużo gotowałam w mieszkaniu – głównie bazowałam na jajkach, tortilli, bananach, awokado i płatkach owsianych, opcje w supermarketach tez były ograniczone zwłaszcza jak chodziło o mięso i nabiał. Na Flores królowała meksykańska kuchnia, w Antigua jedliśmy sporo Pupusas, w San Pedro falafeli i ugotowaliśmy z rodziną goszczącą nas – Pepian de pollo tradycyjne danie z Gwatemali. Wpadło też trochę menu del Dia:p
La Fortuna
Maleńka wyspa położona blisko granicy z Belize. Cała wyspa ma na około 1km. Jest mocno turystyczna ceny są szalone, w sklepach można dostać jedynie ciastka, chipsy i napoje gazowane więc jedzenie w restauracji jest niemalże koniecznością. Większość restauracji ma ceny trzykrotnie wyższe niż te w części lądowej jednak znalazłam jedną perełkę z Meksykańskim jedzeniem ->Tacos Los Peces.
Jak chodzi o atrakcje, na samym Flores oprócz spaceru po kolorowych uliczkach nie ma zbyt wiele do robienia. Można popłynąć łódką na pobliskie wyspy lub do miejsca z liną do skoków do wody, z tego względu moje 5h tam uważam za totalnie wystarczające.
San Jose
Czemu Chichen Itza jest jednym z cudów świata kiedy istnieje TIKAL!!
Przepiękne miejsce, z chęcią wróciłabym, żeby odbyć dwu dniową wycieczkę. 5h w tym parku to było stanowczo za mało. Park jest olbrzymi i oprócz ruin świątyń oferuje też niesamowite otoczenie natury. Podobno można tam nawet zobaczyć Jaguary. Nam udało się zobaczyć wiele innych zwierząt, ale tego kotka nie widzieliśmy – może to lepiej.
Manuel Antonio
To miejsce na chill i naukę języka. Miejsce na jednodniowe wycieczki po innych małych kolorowych miasteczkach wokół jeziora Atitlan. Miejsce na hike na wulkan San Pedro albo wschód słońca na Indian Nose! Piękna sielanka. Ze szkół hiszpańskiego mogę polecić San Pedro Spanish School w której uczestniczyłam w zajęciach przez 3 dni. Oferuje ona zarówno lekcje hiszpańskiego jak i homestay, i eventy jak np nauka salsy !
alajuela
Miasto brukowanych uliczek, wielu pięknych ruin, kolorowych domków i wulkanów. Cudowne miejsce żeby po prostu się zagubić i eksplorować. Polecane do aklimatyzacji przed wycieczką na Acatenango. Moim głównym pożywieniem były Salwadorskie Pupusas serwowane z cudowną surówką!
Koszt
Ta część wyjazdu kosztowała łącznie 1829zł za 7dni.
Oto jak rozłożyły się wydatki
Shuttle z Nikaragua: 110zł
Noclegi: 300zl
Auto: 390zł
Paliwo: 130zł
Taxi: 15zł
Jedzenie: 316zł
Atrakcje: 568zł






































