Nikaragua
państwo naznaczone Rewolucją



















Kolejny kraj, którego miała nie odwiedzać, a wszedł na mój plan podróży tak niespodziewanie jak Salwador i był cudownie kolorowy i soczyście zielony!
Waluta: Nicaraguan Córdoba 100NIO = 9.87zł
Język: Hiszpański
Transport
Pierwszy kraj, w którym między miastami poruszaliśmy się w większości Chicken Busami, a nie shuttle bus dla turystów. Chickenów używaliśmy na trasie Leon->Granada i Granada->Rivas, a z Rivas na prom na Ometepe dostaliśmy się taksówką, ponieważ w niedziele nie kursował już bus do portu. W drodze powrotnej z portu do San Juan Del Sur również przejechaliśmy taksówką za naprawdę drobną opłatą (taniej niż shuttle).
Po Granadzie i wyspie Ometepe przemieszczaliśmy się wypożyczonymi skuterami – to najprostszy sposób, żeby odwiedzić okoliczne miejscowości i objechać wyspę na około.
nocelgi
Leon: Wybraliśmy Hostal Fachente ze względu na cenę i możliwość późnego zameldowania i to nas uratowało bo droga z Salwadoru zajęła o wiele więcej niż zapowiadano. Pokój był bardzo prosty ale wystarczający na jedną noc. Rano dostaliśmy pyszne lokalne śniadanie z nienajlepszą kawa (lepszym wyborem była herbata) i mogliśmy zostawić bagaże, żeby jeszcze trochę rozejrzeć się po mieście.
Granada: Na jedną noc zatrzymaliśmy się w pięknym El Arca de Noe, oferującym również podstawowe śniadanie w formie wielkiego pancake z bananem i przechowywanie bagażu. Tutaj pokój był duży, a łóżka bardzo wygodne, generalnie mogłabym zatrzymać się w tym miejscu na dłużej również ze względu na piękny ogród i miejsca do pracy/relaksu.
Ometepe: Guesthouse bajka, wiejska sielanka w najlepszym wydaniu. Wlaściciel jest nieco dziwny, ale przyjazny i pomocny. Miejsce nazywa się El Peregrino i znajduje się niedaleko portu Moyogalpa. Pokoje są wygodne, raz mieliśmy problem z woda przez renowację ale szybko się rozwiązał. W obiekcie jest olbrzymia kuchnia, leżaki, hamaki, kanapy, no wszystko a na piętrze piękny taras z matami do ćwiczeń i widokiem na wulkan – BAJKA!
San Juan Del Sur: Spędziliśmy dwie noce w Hostal Los Chamos, miłe miejsce z dobrym śniadaniem i kawą w cenie. Do tego szybki internet i dosłownie 3min spacerem do plaży były bardzo na plus.
jedzenie
Gallo Pinto mi amore! Ryż z fasolą był nieodłącznym elementem każdego obiadu, a nawet niektórych śniadań!! A do tego jako słodki dodatek dostajemy Maduro czyli smażone słodkie platany a wszystko popijamy Jamaica czyi wodą z hibiskusem cudowne!
LEON
Maleńka wyspa położona blisko granicy z Belize. Cała wyspa ma na około 1km. Jest mocno turystyczna ceny są szalone, w sklepach można dostać jedynie ciastka, chipsy i napoje gazowane więc jedzenie w restauracji jest niemalże koniecznością. Większość restauracji ma ceny trzykrotnie wyższe niż te w części lądowej jednak znalazłam jedną perełkę z Meksykańskim jedzeniem ->Tacos Los Peces.
Jak chodzi o atrakcje, na samym Flores oprócz spaceru po kolorowych uliczkach nie ma zbyt wiele do robienia. Można popłynąć łódką na pobliskie wyspy lub do miejsca z liną do skoków do wody, z tego względu moje 5h tam uważam za totalnie wystarczające.
GRANADA
Czemu Chichen Itza jest jednym z cudów świata kiedy istnieje TIKAL!!
Przepiękne miejsce, z chęcią wróciłabym, żeby odbyć dwu dniową wycieczkę. 5h w tym parku to było stanowczo za mało. Park jest olbrzymi i oprócz ruin świątyń oferuje też niesamowite otoczenie natury. Podobno można tam nawet zobaczyć Jaguary. Nam udało się zobaczyć wiele innych zwierząt, ale tego kotka nie widzieliśmy – może to lepiej.
wyspa
Ometepe
To miejsce na chill i naukę języka. Miejsce na jednodniowe wycieczki po innych małych kolorowych miasteczkach wokół jeziora Atitlan. Miejsce na hike na wulkan San Pedro albo wschód słońca na Indian Nose! Piękna sielanka. Ze szkół hiszpańskiego mogę polecić San Pedro Spanish School w której uczestniczyłam w zajęciach przez 3 dni. Oferuje ona zarówno lekcje hiszpańskiego jak i homestay, i eventy jak np nauka salsy !
san juan
del sur
Miasto brukowanych uliczek, wielu pięknych ruin, kolorowych domków i wulkanów. Cudowne miejsce żeby po prostu się zagubić i eksplorować. Polecane do aklimatyzacji przed wycieczką na Acatenango. Moim głównym pożywieniem były Salwadorskie Pupusas serwowane z cudowną surówką!
Koszt
Ta część wyjazdu kosztowała łącznie 1116zł za 6dni.
Oto jak rozłożyły się wydatki
Shuttle z Salwadoru: 306zł
Busy: 100zł
Skuter: 70zł
Noclegi: 249zl
Jedzenie: 287zł
Atrakcje: 32zł
Opłata wjazdowa: Opłata wjazdowa 15$ +1$ w Hondurasie
Opłata wyjazdowa: 4$





























